Całe malowanie może być problematyczne, ze względu na wagę takich grafik. Wierzę, że wprowadzą własny detal, czyli insygnia jednostki i może drugi mały obrazek do personalizacji. W Knight Online gracze mogli posiadać własną ikonę naszytą na płaszczu (jednak aby tą pelerynkę posiadać, trzeba było jako klan coś osiągnąć). W Operation Flashpoint/ArmA/Arma2, już grze nie MMO, gracze mogli w profilu wklejać link do pliku xml z dodatkowymi informacjami o nich, w tym link url do grafiki, która wyświetlała się na ramieniu jako naszywka, oraz gdy wsiadali do pojazdów na boku wieży w przypadku czołgów. Sprawdzało się rewelacyjnie.
Całe kamuflaże to już coś co waży nie mało - reteksturowanie całych mechów też jest wymagające i gdyby wręczyć wszystkim taką opcję, gra wyglądałaby co najmniej nieestetycznie. Gdyby ograniczyć to tak, by tylko lider danej kompanii czy jak tam zwał miał możliwość zuploadowania jednej tekstury, którą gracze mogą, ale nie muszą używać.
Całkiem fajnie zreazlizowane jest to w innym MMO, Pirates of the Burning Sea. Tam gracze mogą uploadować własne tekstury żagli, ale wymagania są konkretne i trzeba spełnić szereg wymogów odnośnie grafiki. Pierw jest etap selekcji - wszystkie prace są porównywane między sobą, te które osiągną pewną ilość głosów na tak, zostają przepchnięte do komitetu złożonego z graczy, który pracę odrzuca mówiąc co jest do poprawki, albo akceptuje i wówczas gracz ma w swoim hangarze wzór, który może nakładać na swoje żagle. W ten sposób jest tam na prawdę mało brzydkich okrętów, a charakterystyczne floty prezentują się świetnie. Ale to też są lekkie pliki, w niewielkiej rozdzielczości.
W Test Drive Unlimited (2), gracz może edytować malowanie auta, ale może to zrobić tylko narzędziami w grze - ma garaż, w którym ma paletę kolorów i gotowe kształty. Na pierwszy rzut oka strasznie ogranicza to jakąkolwiek kreatywność, ale zaawansowani "dłubacze" szybko rozgryźli podstawowe szablony i tak
układali kształtki by tworzyć małe
dzieła sztuki. Ale to jest strasznie pracochłonne i męczące. Szczególnie, że wszelkie poprawki są niemożliwe bez straty jakości - po zapisaniu zmian gra przetwarza to na teksturę.
W iRacing gracze stworzyli osobną aplikację we współpracy z twórcami - aby inni widzieli malowania, sami muszą zainstalować aplikacje do pobierania malowań aut konkurentów. Ponadto posiada też mechanizm podobny do tego z TDU2, gdzie gracze nie muszą nic ściągać - przez to jest mały bałagan w tej kwestii - zaawansowani graficznie użytkownicy tworzą na platformie, gdzie mało kto to ogląda, a amatorskie bohomazy widzą wszyscy
Nota bene, popielaty kolor będzie się wyróżniał, bo większość terenów jest jasna (zima, piasek), ale samemu też się nie wybiera gdzie gracz został zdesantowany (może tylko na razie?) i zresztą przy takim interfejsie gry raczej niewielkie znaczenie ma kolor malowania - gracze będą i tak widoczni, nawet bez termowizji. Przed czerwonym trójkątem się nie ucieknie.